home | kontakt | video | księga gości | ...



Deception and perfection are wonderful traits.

29. kwi 2012 | kategoria: muzycznie | Skomentuj »

Zupełnie przypadkowo natknąłem się na ten kawałek. W wersji albumowej (szzzz, premiera dopiero za 2 tygodnie!) świetny, w wersji akustycznej – wspaniały!

Delektując się ‘Electra Hearts’ zmykam spać – nadchodzi zakręcony i równie pracowity tydzień. Tak, przypominam że trwa Wielka Polska Majówka. Tak, takkk.

Btw. możecie posłuchać fragmentów płyty i zabookować w iTunes już teraz.


Dlaczego?

5. kwi 2012 | kategoria: blog | Skomentuj »

Kilka dni temu znajoma zapytała, co tu tak cicho (na blogu – dopisek własny)?

No właśnie, dlaczego? Nie mam narazie nic konkretnego na myśli by podzielić się z wami. A gdybym miał napisać to, co mam aktualnie na języku, to wyszłoby z tego coś nieprzyjemnego dla paru osób. Stąd cisza, nie o to tu chodzi.

Mowa jest srebrem, a milczenie złotem. I tego się trzymajmy.

PS: Milczenie jest pokojem duszy. – Urszula Ledóchowska

Milczenie skarb wszelkiej polityki; milcząc nie urazisz, milcząc zbędziesz, milcząc wyrozumiesz, milcząc dokażesz. – Andrzej Maksymilian Fredro

Milczenie to przyjaciel, który nigdy nie zdradza. – Konfucjusz

To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia. – Jonathan Carroll

PS2: Polubcie http://facebook.com/Kubiczek.Marcin – dziękuję ;)


Robić nic i nic nie robić.

13. mar 2012 | kategoria: blog | Skomentuj »

Oj, zazwyczaj każdego dnia powtarzam sobie, że jedyne czego chcę to mieć odrobinę wolnego i opi.. obijać się całymi dniami. Robić nic i nic nie robić.

Kilka takich dni mam za sobą i nic-nie-robienie tak bardzo weszło mi w krew, że z trudem – próbuję! – zebrać się do pracy. Każde moje podejście do tematu kończy się tak samo, odpycha mnie wystarczająco mocno by dać sobie spokój. Chyba faktycznie przekonam się co dosłownie znaczy deadline.

Nie załamuję się. Jeszcze. Pamiętam, że ktoś powiedział mi, że tak już mam: przez pewien czas zupełnie olewam sprawę, później panikuję z powodu zbliżającego się terminu, a i tak potrafię się spiąć i dopilnować by wszystko się udało. Prawda TC?

Zeszły poniedziałek był bardzo napięty. Kusi by powiedzieć, że bardziej niż baranie jaja. Tak, tak, nie przesadzam. Można w ciągu jednego dnia upchać aż tyle? Poranek w Sosnowcu, późny wieczór w Katowicach. Z Apteki Szkoleniowej, przez badania magisterskie znajomych, prosto na konferencję naukowo-szkoleniową. Na szczęście po drodze szybki wypad na kawę w doborowym towarzystwie. Gdyby nie to, blokada na kole dobiłaby mnie już całkowicie po takim dniu.

Wiosno, wiosno, gdzie się chowasz?


Kilka słodkich słów, bo słodkości nigdy za wiele!

16. lut 2012 | kategoria: słowotok pozytywny | Skomentuj »

Glikemia rośnie od nadmiaru smakołyków i dobroci płynącej przez ostatnie kilka dnia. I nie mówię tego w złośliwym tonie. Nie mógłbym, oj nie nie. Po prostu jest to bardzo przyjemne uczucie, porównywalne do zajadania się pączkami np. w tłusty czwartek. Gdy założone cele realizują się w terminie i mamy pewność, że to co robimy nie idzie na marne.  To jak układanie puzzli, zwłaszcza pod koniec, kiedy widzimy zarys obrazka i prędko dokładamy brakujące elementy. Napełniamy się radością, oddech przyśpiesza, adrenalina wzrasta, bo wygrana jest coraz bliżej. Uff, dotarliśmy do mety! Oczywiście po udanym biegu.

Przejrzałem statystyki odwiedzin bloga. Spokojnie, nie będzie kazania ani laurek. Chciałbym tylko wyjaśnić kilka zaległych spraw, zwłaszcza że wiele osób dociera tutaj przez wyszukiwarkę z podobnymi problemami.

Nawiązując do wpisu o zakupach grupowych i zegarkach zakupionych w firmie SZOK.IN, mogę śmiało powiedzieć, że po 2 tygodniach od wspomnianego wpisu oraz bardzo konkretnego maila, sprawa została pozytywnie zakończona. Otrzymałem zwrot kosztów wysyłki i co najważniejsze, otrzymałem nowe zegarki. Oczywiście nie zmienia to już mojego zdania na temat tego sprzedawcy. Dziwię się tylko, że w kolejnych serwisach zakupów grupowych pojawiają się ich oferty. Czy tylko ja miałem problemy z zakupem? Czy może.. tylko ja skorzystałem z tej oferty?

Druga sprawa, to mini projekt jaki chodzi już za mną kilka miesięcy. A wziął się właśnie ze wspomnianych statystyk. Zauważyłem, że szukacie porad na temat leczenia objawowego, pielęgnacji oraz zapobiegania chorobom. Opieka farmaceutyczna nadal raczkuje w naszym kraju, a jak widać zdecydowana większość informacji jest czerpana z internetu. Dobrze by było, gdyby takie informacje pochodziły z wiarygodnego i sprawdzonego źródła. Dlatego postaram się, mniej lub bardziej (z naciskiem na to drugie!) systematycznie umieszczać kilka bardzo ciekawych i nader aktualnych wpisów.


Uderz w stół…

28. sty 2012 | kategoria: obserwacje | Skomentuj »

źródło: sxc.hu

Ogromny uśmiech pojawia się na mojej twarzy. Uśmiech politowania. Bardzo mnie bawią takie śmieszne i dziecinne zachowania. W dobrym kłamstwie ważny nie tylko jest komunikat do przekazania, ale także stabilny szkielet na którym go oprzemy.

Planujesz wcześnie wstać na drugi dzień? Nie lajkuj o północy postów.
Wyjeżdżasz z miasta na weekend? Omijaj lokalną galerię handlową.

Prawda niestety boli i w rzeczywistości bywa krzywdząca. Sam się o tym przekonałem i może dlatego przemilczę kilka spraw by innym oszczędzić tego uczucia. Nie jestem tak wyrafinowanym egoistą i zimnym draniem by z twarzą pokerzysty zadawać drugiej osobie ból. Pozostawię to bez komentarza, może potraktuję to jak uderzenie w przysłowiowy stół – nożyce same się odezwą.

Udanego weekendu, dla każdego, z pewnymi wyjątkami.


Nie pierwszy i nie ostatni raz.

14. sty 2012 | kategoria: obserwacje | Skomentuj »

Jedną z ostatnich rzeczy o jakiej marzymy, to gorzkie słowa od najbliższej osoby. Nic nie boli tak bardzo jak krytyka z ich strony. Zwłaszcza, gdy za swoje czyny prędzej oczekujemy pochwały, aprobaty, akceptacji. Nie robimy przecież złych rzeczy, nasze postępowanie jest jedynie słuszne.

Nie ma półprawdy i nie ma też racji osoba, która buduje swoją opinię na szczątkach. Wyciągać informacje z tak drobnych elementów, niespójnych, może jedynie cyganka czytająca przyszłość z fusów. Takie zachowanie mnie dziwi i równocześnie bardzo denerwuje. Pomimo wieku w metryczce, za grosz dojrzałości. Zawiodłem się, chyba nie pierwszy i nie ostatni raz.

W piątek trzynastego, oczywiście.

„Zamieniać kawior na kaszankę!?” Bez komentarza.


+1 w kalendarzu.

31. gru 2011 | kategoria: wydarzenia | Skomentuj »

Nie będę się specjalnie rozpisywał, robił szczegółowych podsumowań mijającego roku. Powiem po prostu, że ostatnie 12 miesięcy było niezwykle udane. Obfitowało w wiele wspaniałych, pozytywnych, niezapomnianych wydarzeń, nowe znajomości, podróże małe i duże. Choć oczywiście w każdym miodzie jest odrobina dziegciu. W życiu musi panować harmonia i równowaga, w przeciwnym wypadku łatwo zahaczyć o iluzję.

Tak sobie myślę, skoro 2011 był udany, to może czas na 7 tłustych lat po ostatnich siedmiu chudych? Czas zebrać plony!

Odłóżmy już sentymenty, dzisiaj Sylwester, powitajmy Nowy Rok z uśmiechem na ustach.

Stąd moi drodzy, samych udanych chwil, realizacji założonych planów, także zdrowia (to tak w związku z nową Ustawą Refundacyjną ;)), by najbliższe 12 miesięcy było pełne pasji, miłości, serdeczności. Dla każdego z was!


O zakupach grupowych.

26. gru 2011 | kategoria: obserwacje | 1 komentarz »

Zakupy grupowe, a raczej serwisy internetowe oferujące taką możliwość, zagościły już na dobre na naszym krajowym rynku e-commerce. Aktualnie można kupić prawie każdy produkt, a właściciele serwisów prześcigają się z ofertą dostępną tylko w ich systemie.

Na pewno większości z was zdarzyło się skorzystać z grupowców. Nie odkryję Ameryki, ale dzięki niskim cenom decydujemy się na produkty/usługi, na które nie zdecydowalibyśmy się w normalnej cenie. Tak zwykle komentują swój zakup respondenci w badaniach. Zresztą sam tak postąpiłem. W połowie sierpnia otrzymałem z serwisu gruper.pl ofertę na zakup 3 zegarków w wybranych kolorach. Bez zastanowienia przesłałem przyjaciółce link, by także wybrała dla siebie kolory. Przyznam, że oboje bardzo się ucieszyliśmy na pierwszy rzut oka. Takie zegarki w takich kolorach świetnie pasowałyby do szarej jesieni jaka zbliżała się nieubłaganie.

Zamówiłem 2 grupony w sumie na 6 zegarków, wpłaciłem od razu należność (70PLN) i wypełniłem formularz zamówienia u sprzedawcy. Natychmiast otrzymałem potwierdzenie, że zamówienie przyjęte i w ciągu najbliższych 2-3 tygodni powinienem otrzymać przesyłkę. Oczywiście opłaciłem dodatkowo (5PLN/zamówienie) wysyłkę listem poleconym, lepiej mieć potwierdzenie nadania przesyłki.

I w tym miejscu pojawiły się pierwsze problemy. Po miesiącu od złożenia zamówienia przesyłka nadal nie dotarła, co sprzedawca tłumaczył że nie otrzymał jeszcze prawidłowej partii towaru. Ta która jest, okazała się wadliwa i nie chciał takiej wysyłać do klientów. Oczywiście zrozumiałem i zdecydowałem się poczekać na pełnowartościowe i sprawne zegarki. Przypominam, że była to już połowa października. Zostałem wtedy zapewniony, że do końca miesiąca przesyłka powinna zostać wysłana. Owszem, została, ale dopiero w połowie listopada i fizycznie była u mnie 22. listopada. Bardzo się ucieszyłem, w końcu ile można czekać!? Radość nie trwała zbyt długo, wystarczyło otworzyć przesyłkę, by okazało się że część zegarków jest po prostu uszkodzona. Skontaktowałem się telefonicznie ze sprzedawcą i pani z którą rozmawiałem próbowała mi wytłumaczyć, że uszkodzenie jest spowodowane warunkami transportu (Poczta Polska), na które nie mają wpływu. Oczywiście zaproponowała wymianę wadliwych zegarków, przesłanie ich z powrotem wraz z numerem rachunku bankowego, na który zostanie zwrócony koszt przesyłki. Tak właśnie zrobiłem, spakowałem zegarki oraz dołączyłem krótki list z numerem konta. Taką przesyłkę wysłałem 24. listopada na adres sprzedawcy (Gryfino).

Kilka dni temu minął miesiąc od wysyłki i ani nie otrzymałem zwrotu kosztów pocztowych, ani nie otrzymałem nowych zegarków – już nawet nie mówię o ewentualnym zwrocie kosztów zakupu tych zwróconych/wadliwych. Jutro pierwszy dzień roboczy po świętach, spróbuję się skontaktować z SZOK.IN – może cokolwiek się zmieni? Firma wydaje się funkcjonuje nadal sprawnie, ponieważ kilka dni temu otrzymałem oferty z innego serwisu (DealLX.pl), w którym oferują inne produkty ze swojej szerokiej gamy. Ciekawe, czy ktokolwiek z kupujących ma podobnie „przeboje”?


Wesołych! Merry! Feliz! Joyeux! Frohliche!

24. gru 2011 | kategoria: mms'em, wydarzenia | Skomentuj »


Zielona, pachnąca, żywa i skromna.

19. gru 2011 | kategoria: blog | Skomentuj »

Taka oto niespodzianka czekała na mnie w domu!

Miałem w planach zaopatrzyć się w choinkę dopiero pod koniec tego tygodnia, ale jak widać dobry człowiek uprzedził moje zamiary.

Czy nie wygląda zbyt skromnie? Otóż nie, jest idealna, bez zbędnych świecidełek, bibelotów, krzykliwych dodatków. Dawniej wieszano na choince jabłka, pierniki, orzechy, cukierki i inne drobne ozdoby. Całość była doprawiana zimnymi/sztucznymi ogniami i włosami anielskimi.

Na szczęście mamy XXI wiek i… nie trzeba już rozpalać ogniska domowego podpalając choinkę sztucznymi ogniami. Jeden pożar już przeżyłem – mimo że był to jedynie stroik na stole, to więcej nie kuśmy losu. Piromanem nie jestem i nie zamierzam tego zmieniać.

Jutro Izba Aptekarska. Spotkanie bardzo ciekawe, rozpoczynamy bardzo interesujący projekt – jak tylko nasz pomysł nabierze wyraźniejszego kształtu na pewno podzielę się z wami kilkoma nowinami. Powiem na razie, że zapowiada się całkiem nieźle :)